Fotografia porównawcza w śledztwie

Francuską opinię publiczną bulwersowała przez ostatnie pół roku sprawa tajemniczego morderstwa w jednej z podparyskich wsi. Mordercę dwóch kobiet udało się namierzyć za pomocą miejskiego monitoringu i przypadkowo znajdującego się w miejscu popełnienia zbrodni turysty, który w chwili zabójstwa fotografował okoliczne góry. Monitoring miejski można powiedzieć, że jest do takiego celu wręcz stworzony, z tą jednak różnicą, że w tym przypadku było to zdjęcie ze stop klatki i z jednoczesnym przybliżeniem z odległości ponad dwóch kilometrów, bowiem taki dystans dzielił właśnie kamerę z miejscem popełnienia zbrodni. Turysta, który robił górskie zdjęcia, przypadkowo w kadrze umieścił również mordercę, nie wiedząc nawet o tym. W tym przypadku natomiast oddalenie aparatu od celu wynosiło trzy kilometry. Biegli sądowi orzekli, że możliwe jest w tym modelu aparatu, żeby zrobić wystarczająco dobre zdjęcie, które wystarczy do identyfikacji twarzy podejrzanej osoby. Faktycznie, w ostatnich latach w tym temacie postęp technologiczny dokonuje się z dnia na dzień. Przykładem jest francuski producent telefonów komórkowych, który umieścił w jednym z produkowanych modeli aparat o rozdzielczości, pozwalającej na precyzyjne zrobienie zdjęcia z odległości dwóch kilometrów. Jak wiadomo, aparaty w telefonach komórkowych są o wiele mniej precyzyjne i dokładne od modeli kompaktowych czy lustrzanek. Aż strach pomyśleć, co technik przyniesie nam za kilka lat, kiedy to najprawdopodobniej z ulicy będzie można dosłownie zaglądać ludziom do domów i sprawdzać co aktualnie czytają do snu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.