Fotografia jednego miejsca

Moda na tego typu fotografie przyszła do nas ze Skandynawii. To w Danii i Szwecji zaczęto bawić się fotografią jednego miejsca. Wyjaśnienie tego pojęcia jest proste. To samo miejsce, obojętnie jakie i gdzie, robimy dziś i porównujemy je ze zdjęciami z przeszłości. Żeby było ciekawiej, można to wszystko zorganizować jako zagadkę, najlepiej umieszczoną w Internecie. Pozostałe osoby głowią się z rozwiązaniem zagadki, mając do dyspozycji widoczne znane detale, szczegóły czy znaki szczególne i unikatowe. W Szwecji taka forma poznawania przeszłości została nawet wpisana w program nauczania historii i wiedzy o obywatelstwie, jako alternatywna forma rozwijania wiedzy o miejscu zamieszkania i najbliższej okolicy. Miłośnicy historii lokalnej w naszym kraju zorganizowali się w nieformalne grupy, które mają swoje fora i strony internetowe. Na najbardziej popularnym portalu codziennie zamieszczane są nowe zdjęcia i odnotowuje się ponad dziesięć tysięcy wejść. W sprawie tej swój głos zajęło także nasze ministerstwo edukacji narodowej. Pani minister porównała taką formę zabawy za pomocą fotografii, do najlepszej formy propagowania historii, jaka się pojawiła w ostatnich latach. Uczniowie bardzo chętnie uczestniczą w takich zagadkach a nauczyciele czerpią przykład ze swoich skandynawskich kolegów po fachu i uzupełniają w ten sposób swój program nauczania. Jak widać, pomimo powszechnej opinii, że internet przynosi młodym ludziom więcej zła niż pożytku, teoria ta nie musi się zgadzać w stu procentach, z czego cieszą się nie tylko nauczyciele ale i dorośli.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.